Poradnik Triclinium

Bruksizm – problem zdrowia i urody

Bruksizm – problem zdrowia i urody

09-10-2017

Bruksizm – teoretycznie większość z nas wie, czym jest i jak go rozpoznać. Okazuje się jednak, że to nieprzyjemne zgrzytanie zębami może mieć bardzo poważne konsekwencje. I to zarówno dla zdrowia, jak i dla urody! Bo choć jest niepozorny, to nieleczony prowadzi do wielu innych dolegliwości i niekorzystnie wpływa nawet na nasz wygląd. Choć walka z nim nie jest prosta,  to nie powinno się go lekceważyć. Dlatego dziś chciałabym opowiedzieć Wam o tym, jakie są jego przyczyny, co może powodować, a przede wszystkim: jak można sobie z nim poradzić?

Czym jest i skąd się bierze bruksizm?

Konkretna odpowiedź na to pytanie jest niezwykle ważna, ponieważ w Polsce wiedza na ten temat jest, niestety, wciąż bardzo mała. Większość osób wie o nim po prostu tyle, że to nieprzyjemny odgłos wywoływany przez zgrzytające zęby, najczęściej w nocy, podczas snu. Teoretycznie nic specjalnie groźnego, prawda? Tymczasem siła, z którą chory zgrzyta zębami (co dzieje się w następstwie wielu różnych czynników), jest naprawdę ogromna! Najczęstszą przyczyną bruksizmu jest stres i związane z nim napięcie, które „gromadzi się” w organizmie chorego podczas dnia. W nocy, kiedy w naturalny sposób odprężamy się, organizm, na swój sposób, odreagowuje to właśnie poprzez silne zgrzytanie zębami.

Sam stres to jednak nie wszystko. Do bruksizmu przyczyniają się również nieleczone problemy z okluzją (nieprawidłowe kontakty górnych i dolnych partii zębów), braki zębowe, wady zgryzu,  chrapanie i bezdechy senne, a także pobudzenie takimi czynnikami jak tytoń, alkohol czy kofeina.

szczęka-ból

Do pojawienia się bruksizmu przyczynia się wiele różnych czynników.

 

Objawy zdrowotne i urodowe

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że choruje na bruksizm (bo niby skąd wiedzieć o czymś, co robimy podczas snu?). Najczęściej pierwszymi osobami, które zauważają, że coś jest nie tak, są najbliżsi chorego, którzy słyszą jego nocne zgrzytanie zębami. Dopiero zespół zdrowotnych dolegliwości i urodowych objawów, które powoduje bruksizm, może skłonić chorego do diagnozy.

Nadmierne, nieprawidłowe stykanie się zębów prowadzi do uszkodzeń szkliwa, a czasami nawet do złamań! Oczywiście, bardzo pogarsza to stan zdrowia zębów i jamy ustnej. Zęby stają się starte i osłabione, przez co są bardziej podatne na nadwrażliwość i próchnicę. Ścieranie się zębów sprawia, że uśmiech zaczyna wyglądać nieestetycznie, zęby stają się krótsze, a ich proporcje wysokości do szerokości zaczynają być zaburzone.

 

W Triclinium zdarzają się czasem pacjenci, którzy mają zęby starte nawet do połowy! Ubytki możemy odbudowywać, jednak bez leczenia choroby podstawowej będą one stale wracać. W późniejszym stadium mogą się też pojawiać stany zapalne i zwyrodnieniowe w stawach skroniowo-żuchwowych nie spełniających prawidłowo swojej funkcji. Ruchy żuchwy są utrudnione i ograniczone, a z tego powodu osoba chora może odczuwać promieniujący ból. Osoby mające tendencję do nawracających, zwłaszcza porannych bólów głowy, szyi, karku lub pleców oraz słyszące w stawach skroniowo-żuchwowych charakterystyczne trzaski podczas ziewania lub gryzienia, powinny zdiagnozować się właśnie w kierunku m.in. bruksizmu.

Choć może się to wydać zaskakujące, warto także przyjrzeć się kształtowi własnej twarzy. U niektórych osób cierpiących na bruksizm dochodzi bowiem do zmiany jej rysów. Jest to efektem nadmiernej pracy mięśni żwaczy, które w efekcie  rozbudowują się i zmieniają  rysy twarzy na bardziej kwadratową.

Bruksizm a zęby i zgryz

Pacjenci najczęściej nie wiedzą, jak walczyć z  problemem, którego podłoże jest zazwyczaj naprawdę złożone i składa się zarówno z czynników fizjologicznych, jak i psychologicznych. Choć może zabrzmieć to banalnie i nieco naiwnie, pierwsze, co powinniśmy zrobić, to spróbować zmienić własny styl życia. Zapewnianie sobie relaksu pomaga w zredukowaniu stresu oraz ogólnego napięcia organizmu. Pomocne mogą okazać się wizyty u psychologa, fizjoterapeuty czy lekarza  specjalizującego się w  zaburzeniach snu (jeśli bruksizm współistnieje z bezdechem sennym).

Leczenie stomatologiczne powinno sprowadzać się do zapobiegania dalszemu niszczeniu zębów , a także do minimalizowania objawów bólowych związanych ze zgrzytaniem zębami. Stomatolog u takich pacjentów działa równolegle: leczy wszystkie dotychczasowych ubytki, jakie powstały do tej pory w wyniku choroby w uzębieniu pacjenta oraz wykonuje szyny ochronne, które chory powinien zakładać na noc na zęby, żeby zapobiegać ich dalszemu niszczeniu. Szyny dodatkowo utrzymują staw skroniowo-żuchwowy w prawidłowej pozycji, przez co zmniejszają bolesność i zapobiegają zwyrodnieniom.

W tym miejscu warto wymienić jeszcze jedną wartą uwagi metodę walki z problemem, o której prawdopodobnie spora część z Was nie wie. Chorym na bruksizm od wielu lat pomaga bowiem niezwykle popularna w medycynie estetycznej toksyna botulinowa. Paraliżuje ona mięśnie, dzięki czemu nie napinają się. Preparat podaje się precyzyjnie w jedną parę mięśni żwacza. Ponieważ te mięśnie są bardzo silne, należy podać dużo toksyny botulinowej, tyle ile wystarczyłoby do ostrzyknięcia czoła, lwiej zmarszczki i zmarszczek okolic oczu. Równocześnie taka ilość pozwala na normalne funkcjonowanie, czyli nie zaburza czynności żucia. W czasie zabiegu wykonuje się 3-4 wkłucia w policzek z każdej strony.

Ostrzykiwanie mięśni żwacza toksyną botulinową w rezultacie przyczynia się do zmniejszenia uczucia napięcia i bólu. Również wspomniane wcześniej charakterystyczne dla bruksistów rysy twarzy ulegają złagodzeniu, a często wręcz widocznemu odmłodzeniu. Toksyna botulinowa działa przez kilka miesięcy (do pół roku). Potem wskazane jest powtarzanie zabiegu (co pół roku przez 2-3 lata), co daje szansę na odzwyczajenie mięśni od tak intensywnego zaciskania, praktycznie na stałe!

leczenie bruksizmu toksyna botulinowa, fot. Triclinium

Ostrzykiwanie mięśni żwacza toksyną botulinową

Jest to już jednak leczenie typowo objawowe, tymczasem najważniejsze jest skuteczne pozbycie się samych przyczyn dolegliwości. Wyleczenie wady zgryzu i problemów zwarciowych oraz zniszczonego szkliwa, ochranianie zębów nocą i przede wszystkim przysłowiowe „wrzucenie na luz”! Walka z bruksizmem nie jest łatwa, jednak na szczęście jest możliwa i zdecydowanie warto ją podjąć!

Chcesz otrzymywać od nas co miesiąc ciekawe informacje i bonusy?

Zapisz się na newsletter

Subscribe to our newsletter

Zobacz przykładowy newsletter.
Szanujemy i chronimy twoją prywatność. Przeczytaj o naszej polityce prywatności.

Subscribe to our newsletter

Zobacz przykładowy newsletter.
Szanujemy i chronimy twoją prywatność. Przeczytaj o naszej polityce prywatności.